Zimową porą też się dobrze spaceruje po parku. Mimo, że zieleń i to dość ciemna w odcieniu ukazuje nam się tylko w igliwiu drzew i krzewów, które nie zrzucają tych igieł jesienią.

Dobrze też, jeśli miernik jakości powietrza, stojący po sąsiedzku, obok pomnika ku pamięci Wiesława Gołasa świeci na zielono. Im jaśniej tym lepiej. Znaczy to, że powietrze jest dobrej jakości.

W takich warunkach przyjemnie się przechadzać. Dostrzegam ciągle wyrazy uznania, może nawet uwielbienia dla różnych uwiecznionych w popiersiach artystów. A to wymieniony wyżej Wiesław Gołas dostanie znicz a to Czesław Niemen różę, jak ostatnio.

Myślę, że ludziom potrzebni są tacy idole. Bo dzisiejsze czasy oferują nam raczej antybohaterów. Nie chciał bym tu wyrażać się dosadniej.

Mój dziesięcioletni syn co rusz pyta mnie. „Tato a kto to jest?” I tłumaczę mu.

Pan Gołas, to wspaniały aktor. A także kabareciarz i piosenkarz. Wymieniam filmy i seriale w jakich grał. „Czterej pancerni i pies” są mu znani. Do filmu „Dzięcioł” który ja uwielbiam, musi jeszcze dorosnąć.

„A ten pan w kapeluszu?” pyta syn. Wówczas wyjaśniam, że to Czesław Niemen. Niezwykle utalentowany muzyk, piosenkarz. Mówię, czy słyszał „Pod papugami” albo „Dziwny jest ten świat”? Tak, słyszał. „Ty to puszczałeś tatusiu”. No tak, rzeczywiście. Lubię wracać do tych popularnych piosenek. Bo przecież na nich wyrosłem. Może i następne pokolenia pokochają takich artystów, ich twórczość. Liczę na to.

A zdjęcia pokazuję Wam w zieleni, którą tak lubię i na którą z utęsknieniem czekam.

Czekam też na następne popiersia.

Ostatnie, które przybyło, pokazuje poetę Stanisława Nyczaja (bez zieleni jak widać), którego autorem jest Karol Arciszewski.

Do zobaczenia zatem w Alei Sław kieleckiego skweru im. Szarych Szeregów.

To tak dla ścisłości, gdyby ktoś się zastanawiał, że piszę o parku. 

 

Tekst i zdjęcia Jarosław Turalski


Views: 5