,,NASZ’’

Odszedłeś, ale

Jesteś – z nami.

Szkoda, że za górami,

dobrze, że w nas.

Mówiłeś – my słuchaliśmy

nie zawsze w czyn obróciliśmy.

Ciebie nie ma

– są słowa i czyny.

U kresu niemoc

tęsknota do nas.

My z Tobą z dala

i z bliska.

I ten wiatr

co Twe słowa

rozrzuca –

wciąż w świat.

Świat bez Ciebie?

Niemożliwe to?

Straszna prawda.

  

,,TWÓJ ŚLAD’’

 Tyś był dla nas

jak Ojciec,

który dzieci prowadził

przez życie

– niesforne, niepokorne.

Mówiłeś, nauczałeś,

przebaczałeś, uzdrawiałeś.

To Ty wzbudziłeś

nas do walki

o odnowę ziemi.

Naszej!

To Ty

– cierpiałeś

i przebaczałeś.

To Ty

– dawałeś

wiarę i nadzieję

na ten trudny czas.

A my?

Słuchaliśmy, wierzyliśmy

– a gdzie, nasze czyny?

Odchodziłeś – płakaliśmy,

obiecywaliśmy

– pojednanie

i miłość.

Krótki, wzniosły

był ten czas.

Znowu waśnie,

znowu kłótnie.

Ale jest – choćby

Mały –  

TWÓJ – w nas

wielki ŚLAD

 

,,Twoja Droga’’

 Ty byłeś świadkiem

tych ludzkich okropności,

słabości, radości

i łez.

Widziałeś to i przeżywałeś

w Swym Świętym Sercu.

Walczyłeś słowem

i miłością Swą

o lepszy świat.

Nie lękałeś się walczyć

o dobro ze złem.

Nie zawahałeś się

przyjąć daru –

jak wielkiego

wyzwania –

dla Ciebie i dla Nas.

Odwiedzałeś Nas-

i jak Ojciec nauczałeś

dzieci swe.

Nastał nowy czas

– dzięki Tobie.

Nagle strzały dwa.

Wielki ból.

Strach i wiara.

Twoja wiara.

Wędrowałeś, żeby uczyć

miłości, dobroci

i sensu życia.

Ty wiedziałeś i widziałeś

więcej niż my.

Nastał kres Twej drogi.

Czas cierpienia,

bólu i łez.

Byliśmy z Tobą

jak i Ty z nami.

Odszedłeś by zobaczyć

owoce nauk Twych.

tu na Ziemi Naszej.

Views: 1