Polish Jazz Quartet w Jugosławii
Marek, Drogi Kolego (nie napiszę mocniej, by nie wpadać w sentymentalizm).
Mam przed sobą jeszcze dość świeżą, bo wydaną w tym roku płytę Polish Jazz Quartet „One Step Nearer”. Płytę nagrano w roku 1964 w jugosłowiańskim mieście Bled.
Zespół występował wówczas po raz pierwszy z kontrabasistą Juliuszem Sandeckim a bezpośrednio po Modern Jazz Quartet. I choć muzycy mieli dużą tremę grupa została oceniona bardzo wysoko, jako najlepszy po MJQ zespół festiwalu.
Powiem Ci, że bardzo podoba mi się nie tylko dobór repertuaru, ale też styl w jakim grali.
Kompozycje Karolaka i Ptaszyna oraz Hadyny znakomicie współgrają z amerykańskimi jazzowymi super przebojami. Choć oczywiście w polskich kompozycjach słychać folkowe nuty, ale dodaje to tylko smaku całości.
Standardy zagrane są … niestandardowo. Na przykład „So What” Davisa nabiera niesamowitego tempa. Jest emanacją młodzieńczego wigoru muzyków a także ich pasji. Płytę kończą dwa bonusy z udziałem bardzo ciekawego gitarzysty Igora Čaplinskiego.
Jako ciekawostkę podam, że niektóre gazety popadły w zachwyt po występie PJQ a inne odsądzały go od czci i wiary. Moim zdaniem to świetny probierz.
Gorzej jakby wszystko było w ciepłym, kurtuazyjnym tonie. Redaktor jednego z czasopism nie chciał wydrukować artykułu o zespole, ponieważ stwierdził, że w języku polskim nie istnieje imię Wojtek ani nazwisko Sandecki. Płyta jest jak na tamte czasy świetnie zrealizowana. A taśmy znaleziono w słoweńskim radio. Nagrania są w systemie monofonicznym.
Szczerze Ci polecam tę płytę, bo wiem, że podobnie jak ja bardzo lubisz polski jazz.
Pozdrawiam serdecznie.
Jarek




Views: 12

NAJNOWSZE KOMENTARZE