,,Marząc o tobie”

 

W marzeniach o tobie wypełnia sie pustka

Nicość przyobleka kształty przewspaniałe

Na twarzy rubinem napęczniałe usta

Oczy kasztanowe w formie doskonałe

 

Ramiona i szyja jak krzyż jakiś święty

W ciało obleczony pokusą szatana

Co zawiesił na nim dla większej podniety

Piersi dwie największe perły oceanu

 

Ruchy drobnych dłoni chwaląc smukłość palców

Imitują zwinność podwodnych żyjątek

Pieszczotą natchnione w egzotycznym tańcu

Który burzy zmysłów daje swój początek

 

Kołysząc biodrami w takt wahadła z miedzi

Opuszkami palców głaszczesz czarne jagnię

Zawstydzone diablę nad wąwozem siedzi

I pyta czy napić się ze źródła pragnę

 

Jestem zaklinaczem jadowitych węży

Patrzę na nóg twoich wyzłoconą skórę

Bardzo wolno idąc mięśnie swoje prężysz

By głowę jak kobra wznieść wysoko w górę

 

Nagłe ukąszenie jest mi narkotykiem

Dzikich pocałunków pragnę coraz więcej

Piękniejesz bo taka miłości optyka

jest. I coraz szybciej bije moje moje serce.

 

Jarosław Turalski

Views: 31