Jakiś czas temu w naszych skromnych progach gościliśmy Panią Krystynę Prońko. To było przepiękne dwugodzinne spotkanie, na którym Pani Krystyna opowiedziała nam kilka ciekawostek związanych z Jej dyskografią. Nie omieszkaliśmy zapytać również o słowo kluczowe #Pronit.
Przypomnijmy, że Pani Krystyna należy do tych Artystek/Artystów, którzy w swoim dorobku wydali najwięcej autorskich albumów sygnowanych znakiem #Pronit. Nie wliczając w to płyt kompilacyjnych i małych wyliczyliśmy, aż 6 Long Playów – w tym jeden #KolędaNocka, która otrzymała status „złotej płyty”.


Wyliczyliśmy, aż 6 Long Playów – w tym jeden – „Kolęda Nocka”, która otrzymała status „złotej płyty”.
” Pewnego dnia Pani Krystyna odebrała telefon od kogoś z „Pronitu”… po chwili usłyszała w słuchawce.
– Pani Krysiu niech Pani przyjedzie do nas, mamy jeszcze tam trzysta, czy pięćset sztuk albumu, bo jak Pani nie przyjedzie, to my to wszystko pod walec wsadzimy…
– Nie wiem nawet skąd mieli mój numer telefonu, jak oni to zrobili?, ale taka była sytuacja. Pojechałam i zabrałam te płyty. Finalnie miałam ze 200 płyt w domu i wszystkie zostały wyprzedane. To jest płyta zabytkowa zrobiona na tych starych maszynach… Ktoś z firmy #Pronit, że tak powiem zlitował się i uznał, że może warto to… ocalić (przyp. red.).
– W 1989 roku, jak nagrałam tę płytę, firma wydawnicza, która nazywała się #POLiART zbankrutowała i ja po prostu od nich ten materiał za grosze kupiłam. Nawet jakbym nie dała im tych pieniędzy, to i tak by mi to oddali, bo oni nie chcieli mieć już nic z tym wspólnego. W tej chwili mogę to wydawać w dużej ilości bez żadnych problemów. Mam na to dokumenty i umowę.…
Płyta winylowa ma jedną bardzo ważną cechę. Ona brzmi przyjaźnie dla ucha w przeciwieństwie do CD. Ma dynamikę, która nie rani nam słuchu. Płyty kompaktowe nie mają tych cech, ale za to są szybkie w produkcji…
Zespół Refleks i Respekt nie mają ze sobą nic wspólnego. To są dwa różne zespoły, które powstały w różnym czasie. W Refleksie grali moi bracia i ja, a potem dostałam zaproszenie do grupy, która tworzyła się w Rzeszowie. Inspiracją do nazwania zespołu Respekt, była piosenka Arethy Franklin „Respect”.

Inspiracją do nazwania zespołu Respekt, była piosenka Arethy Franklin „Respect”(fot. Discogs).
Czy w #PRL-u niektóre wydania płyt winylowych były foliowane? Okazuje się, że tak. Na zdjęciu oryginalnie zafoliowana płyta wydawnictwa #Pronit.

„Pronit” ofoliowana, fabrycznie płyta.
Tak, było coś takiego, robili takie egzemplarze, gdzie była ładniej wydrukowana okładka, albo na lepszym papierze. Na pewno wiem, że #Pagart, który był agencją artystyczną, zajmował się promocją muzyki polskiej i znam tych ludzi, którzy jeszcze żyją i się tym zajmowali…
Być może te płyty, o których Pan mówi trafiły poprzez #Pagart do Stanów. Do Stanów na pewno wysyłali polskie płyty, więc nie mogli nie foliować”.
Dzięki, że dotarliście do końca:)

W innych sprawach zapraszam do kontaktu:
Współpraca/Kupno/Wymiana/Sprzedaż
miastowinyli@gmail.com
